Witajcie!
To będzie opowiadanie o Avie Harrington.
Nie będę zanudzać. Zapraszam do lektury ; )
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
W niewielkim miasteczku Privet Drive obudziła się 10-letnia istota. Spojrzała na zegarek. Była 8. "O nie!"-pomyślała - "Jestem umówiona z Jessie pod parkiem o 8:30!". Rozmyślała usprawiedliwienie gdy wtem coś zaskrzeczało ze strony okna. Była to sowa. Najprawdziwsza puchata biała sowa! Na nóżce miała zawiązany mały liścik. Avie , nie zastanawiając się wiele zdjęła liścik. Gdy przeczytała jego zawartość pobiegła do rodziców poinformować ich o tym. Oni także nic nie wiedzieli o Hogwarcie. Avie przypomniała sobie o Jessie. Popatrzyła na zegarek. Była 8:35.
- O nie!! - krzyknęła po czym wbiegła do swojego pokoju. Porwała szybko bluzkę, spodnie i skarpetki. Związała włosy w koński ogon. W ciągłym biegu porwała kurtkę i wypadła niczym pocisk z domu. Kierowca zielonego opla musiał ostro zachamować żeby jej nie przejechać. Avie wbiegła zdyszana do parku. Przy fontannie stała oparta o drzewo Jessie.
- Hej Av! Czemu się spóźniłaś?! - zapytała , lecz łaskawie pozwoliła koleżance dojść do siebie.
- Hej Je! Dostałam właśnie jakąś dziwna sowę z listem o Hogwarcie..- powiedziała
- Oh! - Przerwała jej Jessie - Znam ta szkołę! Moja mama tam chodziła! Lecz ja nie dostałam listu - powiedziała smętnie.
- Tak!? - Zapytała podniecona Avie. - Opowiedz mi coś o niej!!
I tak przez godzinę Jessie opowiadała Avie o Hogwarcie. Avie było żal że rozstanie się z Jessie. Płakały przez chwilę w objęciach. Nagle Avie coś sobie przypomniała.
- Jak dostać się na Pokątną? - zapytała
- Potrzeba do tego proszku Fiuu. - Odpowiedziała Jessie - Stoisz w kominku i wypowiadasz głośno i wyraźnie słowa : Na Pokątną! I wtedy zabiera Cię do sklepu. Pójdę z Tobą. Wyjaśnię Ci wszystko.
Dziewczyny pobiegły do domu Avie spytać się czy Jessie może się z nią wybrać na Pokątną.
- Jasne - odpowiedziała mama - Ale...
- Dzięki! - pisnęła Avie i rzuciła się mamie na szyję. Potem pobiegła szybko do Jessie zostawiając ciekawską mamę w domu.
- Pokażę Ci jak to trzeba robić - powiedziała Jessie, po czym wzięła garść proszku Fiuu. - Na Pokątną! - krzyknęła i zniknęła w otchłani. Avie odskoczyła od kominka jak oparzona. Teraz jej kolej. Wzięła garść proszku Fiuu i wypowiedziała słowa - Na pokątną!.....
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dzięki za przeczytanie 1 rozdziału. Pozdrowienia!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz